'' Nawet Upadły Anioł Może powstać''
' Uniósł papier na odległość wyciągniętej ręki, by ocenić postęp pracy. Nie to nie ma sensu... Zwinął kartkę, uformował ją w zgrabną kulę i rzucił za siebie w stertę innych papierów. Od kiedy przybył z Londynu, a raczej od kiedy ujrzał go po raz pierwszy- zawsze musiał trzymać go na dystans. Sama jego bliskość wywoływała w nim to dziwne odczucie, jakby nagłe uderzenie gorąca. Nie musiał się odwracać...Wiedział, że on tu jest. Wciąż wierzył, że ich częste spotkania.. są szczęśliwymi zbiegami okoliczności. Nic bardziej mylnego. Nigdy nie powie mu prawdy, musiał samotnie dźwigać ciężar tajemnicy. Wstał i zaczął zbierać rozrzucone po pokoju kartki. Oto on, oparty o kremowe zagłowie fotela. Jego burza włosów i te zielone oczy, w które mógł patrzeć godzinami dodawały mu uroku.
Najchętniej wpiłby się w jego malinowe usta i zapomniał o całym świecie szkoda ,że nie może.
- Wybierasz się gdzieś ? szepnął, kierując wzrok z podłogi na Louisa.
- Miałem ci powiedzieć...
- Zabierz mnie ze sobą! W jego oczach malowała się nadzieja, a po chwili zawstydzenie otwartością.
- Nie - wyszeptał.. Wypływam jutro, jeśli w ogóle cię obchodzę.. proszę nie mów już nic.
- Jeśli mnie obchodzisz ? Ja...
- Nie.
- Kocham cię. Jego oczy gwałtownie się zeszkliły.
- Niektóre rzeczy są ważniejsze niż miłość. Widział, że cierpi... Ale większym bólem było narażać go na niebezpieczeństwo.Wstał z kanapy po czym chwycił za walizki. Spojrzał ostatni raz w stronę ukochanego.
- Chcesz powiedzieć, że jest coś ważniejszego ode mnie ? wyszeptał loczek.
Nic nie odpowiedział.
- Louis... - chłopak nie wytrzymał rzucił walizki i podbiegł do Harry'ego. Chęć pocałowania go była silniejsza niż cokolwiek. Ich usta się zetknęły, czuł jego serce bijące szaleńczo pod cienkim bawełnianym t-shirt em.
- Bardzo dziwnie się czuję.-wyszeptał.
Nie. Czy jest już za późno. Chmara cieni zebrała się nad ich głowami tak blisko, że dało się słyszeć co szepczą. Temperatura rosła. Oboje byli bezsilni. Pokój się zakołysał. On jeden wiedział co się stanie. Po raz kolejny nie udało mu się zmienić biegu życia. Dostrzegł w jego zielonych oczach błysk. A później nie było już niczego. Historia lubi się powtarzać.. Taki już los upadłego.''
Świetne, mega, genialne, zajebiste! <3 Nwm co się nie podobało ; * Czekam na pierwszy rozdział, prolog taki, że fgjkscknckd *.*
OdpowiedzUsuńZatkało mnie !!!
OdpowiedzUsuń!!! Jeśli taki jest prolog to ja już się nie mogę doczekać rozdziałów! To jest genialne, brak mi słów żeby opisać jak strasznie mi się podobało :*
OdpowiedzUsuńZapraszam też do mnie:3
http://lovesandfriend.blogspot.com/
O Matko! To jest zajebiste! A to dopiero prolog!
OdpowiedzUsuńJejku dodawaj szybko 1 rozdział bo oszaleje jak się nie dowiem co będzie dalej!
Po prostu mnie zatkało!
Bosko :D
Czekam nn :*
+ zapraszam do mnie :)
http://onewayoranother-one-direction.blogspot.com/
o.O Larry shippers warjują!!!! Kiedy będzie pierwszy rozdział??? Genialny prolog <3 ,,A później nie było już niczego. Historia lubi się powtarzać.. Taki już los upadłego." ~ kocham, kocham, kocham, kocham!!!!
OdpowiedzUsuń